Garść klimatycznych reportaży
Miniony rok upłynął pod znakiem rozwoju, tak jak każdy poprzedni. Zrobiliśmy kolejne kilka kroków w kierunku uważniejszej, bardziej skupionej realizacji i montażu filmów. Zleceń nie brakowało, choć trzeba przyznać ze wiele z filmów którymi możemy się pochwalić wynikło nie ze zlecenia ale z pasji.
Na przykład:
Temu filmowi również poświęciliśmy kilka dni na planie:
A tutaj większa produkcja. Zlecona, zapłacona ale zalicza się do powyższej kategorii:
Ogólnie jest tak że jakaś produkcja filmowa wychodzi spod naszej ręki 3, 4 razy w tygodniu. Raczej po fakcie możemy podpisać się pok każdą, ale niektóre uważam za wyjątkowe. :) W Najbliższym czasie uzupełnię ten wpis o kontekst powstania ww. filmów.
Marcin Szendoł